"Oszust z Dziennika Związkowego"
Kiedy praca jest luksusem, łatwo o takich, którzy chcą wykorzystać ludzką desperację i ufność. Napisała do nas Pani Katarzyna, która stała się ofiarą takiego oszustwa. Poniżej publikujemy jej opowieść. Ku przestrodze...
Szanowna Redakcjo,
Do napisania do Was skłonila mnie "przygoda" jakiej stałam się kilka dni świadkiem. Choć "ofiara" to chyba bardziej adekwatne słowo.
Jako osoba poszukująca od jakiegoś czasu pracy na pełen etat, piątkowe przedpołudnia poświęcam na przeglądanie "Dziennika Związkowego", który drukuje właśnie takie oferty. Nie da się nie zauważyć, jak wiele jest osób ogłaszających się, jako poszukujący jej. Piszę o tym dlatego, że zdaję sobie doskonale sprawę z trudności, jakie są w dobie obecnego kryzysu i jak wiele osób, chcących się utrzymać, będących niejednokrotnie już zdeterminowanych, łapie każdą ofertę, trzymając się kurczowo nadziei, że może tym razem los się uśmiechnie. Podobnie stało się ze mną.
Mając przed sobą kolejne, nowe wydanie "Dziennika" z wypiekami na twarzy zaczęłam czytać ogłoszenia. Jeden, drugi, piąty i kolejny telefon... Wielu z Was to zna, prawda? Albo słyszymy, że już nieaktualne, albo, że miejsce pracy zbyt daleko i dojazdy pochłonęłyby godziny i galony paliwa. Nagrywamy się, zostawiamy wiadomości o swojej gotowości, ale telefony najczęściej nie oddzwaniają.
I co? I jest!!! Ktoś odbiera. Mieliśmy szczęście, czujemy już jakbyśmy Pana Boga za nogi złapali. Wszystko brzmi wiarygodnie, a my zostajemy zaproszeni na rozmowę. Emocje sięgają zenitu. $130 dniówki, praca 6 dni w tygodniu, lekka, bo polegająca bardziej na dotrzymaniu towarzystwa niepełnosprawnej osobie, rzekomemu weteranowi z Iraku. Nadal jestem prawie w euforii, nie ma chyba nic, co kazałoby mi użyć resztki zdrowego rozsądku. Zawiodło życiowe doświadczenie, dojrzałość kobiety. Może po prostu to nadmierna ufność w uczciwość ludzką i przestrzeganie moralnych praw?
Pan, który zamieścił ogłoszenie, to mężczyzna między 50. a 60. rokiem życia, może nie nadzwyczaj wysokiego intelektu (proszę mi wybaczyć), ale aktorem był całkiem przyzwoitym. Wysłuchałam z autentycznym współczuciem, że po blisko 10 latach pobytu w Stanach, a blisko półtorarocznej pracy z Chrisem (ów weteran) zamierza on wrócić do Polski.
Jednocześnie dowiedziałam się, że chętnych na tę pracę jest tak wielu, że na spotkanie z głównym zainteresowanym trzeba więcej czasu. Spokojnie więc przeczekałam tydzień, po czym dostałam wiadomość, że możemy się już w trójkę spotkać. Pan "teatralny" nie omieszkał wspomnieć mimochodem, żebym pamiętała, na jakich warunkach "ODSTĘPUJE" mi ową pracę. Cóż, prawa dżungli są takie, a nie inne - byłam przygotowana na zapłacenie tygodniówki w wysokości $910...
Nadeszła sobota. Jadąc starałam się zapamiętać dokładnie drogę, by w razie czego móc bezproblemowo dojeżdżać. Okazało się, że droga zajęła mi mniej czasu, niż myślałam. W Elk Grove Village byłam kwadrans przed czasem.
Pan z ogłoszenia sprawił zupełnie niezłe wrażenie, jak już wspomniałam. Spotkaliśmy się w Burger Kingu, tuż obok adresu, pod którym miałam się zgłosić. Była to okolica skrzyżowania Elmhurst Rd i Higgins Rd., na przeciwko Burger Kinga jest szary, dwukondygnacyjny budynek, ze sporym parkingiem. Oferuja tam tzw. Weekly Specials - apartamenty do wynajecia za 219 $ tygodniowo.
Faktycznie na miejscu byliśmy po minucie. Weszliśmy do środka. W niewielkim apartamencie z łazienką i wnęką kuchenną, siedział mężczyzna. Przed sobą miał tzw. balkonik, co sprawiało wrażenie, że ma kłopoty z chodzeniem. To z pewnością był Amerykanin. Twierdzę tak, bo oni mówią jednak inaczej, niż my, Polacy, czy inni cudzoziemcy.
Zaczął ze mną rozmawiać. Spytał, czy kiedykolwiek wcześniej wykonywałam podobną pracę, czy odpowiada mi 6 dni w tygodniu od około 8, 8.30 do 6 pm. Oprócz śniadań, nie miałam przygotowywać innych posiłków. Podobno miały być dostarczane. W zakresie obowiązków nawet nie było sprzątania, bo ponoć raz w tygodniu przychodziła "cleaning lady". Mieliśmy razem spędzać czas, robić wspólnie zakupy, odwiedzać regularnie lekarza. Nawet mój samochód nie był niezbędne w ciągu dnia, ponieważ weteran korzystał z usług kierowcy, który prowadził jego wózek inwalidzki.
Na koniec rozmowy zadałam pytanie, czy nie ma dla niego znaczenia fakt, że jestem kobietą, bo przez dłuższy czas, opiekował się nim mężczyzna, usłyszałam: "Nie, nie ma, będę za nim tęsknił, ale ok." Spytał, czy potrzebuję tej pracy. Starałam się odpowiedzieć jak najbardziej lakonicznie "tak", by nie do końca poczuł, jak BARDZO jej potrzebowałam. Przy pożegnaniu usłyszałam: "Do zobaczenia w poniedziałek o 8 rano."
Cała w emocjach i niemal euforii, opuściłam apartament. Rzekomy opiekun miał mi pokazać, gdzie jest pralnia, office i takie tam. Wyszliśmy, a on mówi: "No to masz ten job, więc teraz nasza umowa." Wiedziałam, że muszę zapłacić. Miało być $910, a ja miałam tylko 600. Wiedziałam o tym, zagrałam va bank, mówiąc: "Mam tylko 600 - to wszystko, co mam. Resztę mogę zapłacić po wypłacie pierwszej tygodniówki. Jeśli mi nie ufasz, powiedz o tym Chrisowi, żeby nie wypłacił mi wszystkiego, tylko tobie oddał. Wtedy usłyszałam, że on nie chciałby mówić Chrisowi, że sprzedaje tę pracę, choć sam ją podobno kupił z agencji. Powiedział: "Ok, zaufam Ci." Nawet pomyślałam, że nie najgorzej jest na tym świecie, ludzie jeszcze sobie ufają. Byłam chyba po prostu szczęśliwa, uwierzyłam, że los się do mnie uśmiechnął, a życie przytuliło.

To właśnie na to ogłoszenie w Dzienniku Związkowym odpowiedziała Pani Katarzyna Zawadzka
Nie spałam prawie z emocji całą noc z niedzieli na poniedziałek. Byłam punktualnie. W niedzielę odebrałam jeszcze telefon od rzekomego opiekuna, czy na pewno będę. Chciał uśpić moją czujność. Nie miałam podstaw podejrzewać czegokolwiek???
Parę minut po ósmej, kiedy nikt po mnie nie wyszedł (wejście do budynku było na kartę), wykręciłam numer pana Janusza - "opiekuna". "Numer poza serwisem" - usłyszałam. I to był moment, w którym naszła mnie pierwsza myśl o oszustwie. Nie chciałam wierzyć, starałam się jakoś zebrać myśli, powstrzymać łzy i zrobić cokolwiek. Pomyślałam, że jeśli nawet "opiekun" zniknął, to w tym domu, w swoim pokoju, czeka na mnie człowiek, który potrzebuje mojej pomocy. Nie miałam do niego nawet numeru telefonu. Wiem - to naiwne, ale miałam przecież numer ogłoszeniodawcy. Jakimś cudem dostałam się do środka. Pokój Chrisa był zamknięty na cztery spusty. NIKT NIC nie wiedział. Pukałam, pytałam ludzi, czy go znają. Wszystko na nic.
Po około 30 minutach błąkania się bezradnie po budynku, spotkał mnie dozorca i zagroził, że jeśli zaraz nie wyjdę, to wezwie policję. Wyszłam, wiedziałam tylko, że wrócę, kiedy otworzą biuro, o 11 am.
To były chyba jedne z najdłuższych dwóch godzin w moim życiu. Bezradność i bezsilność, obwinianie się o naiwność. Wszelkie możliwe emocje się we mnie gotowały. Kiedy wróciłam tam o 11, już od wejścia widziałam grupkę ludzi. Wtedy dotarło do mnie, że nie tylko ja padłam ofiarą tych dwóch oszustów.
Nie miałam siły stać i z nimi rozmawiać. Było tam około 8 osób, głównie kobiety i jeden mężczyzna. Czekali na przyjazd policji, bo NIKT z office nie chciał udzielać ŻADNYCH informacji. Nie poczekałam do końca, nie mogłam słuchać ujadania kobiet, pytających, kiedy byłam, ile dałam, czy kazali mi kupiż chleb. Odeszłam, by postarać się opanować i przełknąć tę gorzką porażkę. Chyba nawet dziegieć ma bardziej słodki smak.
Próbuję się jakoś pozbierać, odbudować w sobie wiarę w ludzi, może nawet determinację na pobyt tutaj, w USA. Mój świat się nie zawalił z powodu straconych pieniędzy, choć ciężko je wcześniej zarobiłam, nieraz łykając słone łzy, kiedy czułam się tak potwornie zmęczona.
Opisałam to wszystko, by może ostrzec innych. Nawet jeśli jesteście tutaj od lat i wiecie, że takie rzeczy się zdarzają, może jest jakiś sposób, by się przed tym bronić? Ja chcę wierzyć, że tak. Może należałoby być bardziej pewnym siebie, mieć odwagę, nie kajać się i dziękować za coś, co jeszcze nie jest dane?
Nie wiem, co zrobię dalej. Póki co, walczę ze swoimi wyborami i dylematami. Może odważę się raz jeszcze kupić w piątek gazetę i... A może pora spakować walizki i wrócić do domu...
Katarzyna Zawadzka
auta
paczki
sms
kwiaty
e-kartki



Komentarze ( 89 dodane ):
Mam prosbe , wspomniano dzisiaj na forum portalu o liczbie ludzi tworzacych ten portal , moze moglibyscie pokazac sylwetki tych ludzi tak jak kazde szanujace sie media i szanujace swoich odbiorcow.Pozdrawiam i zycze sukcesow.
Wszystkim tutaj zagladajacym,zycze pogodnego i milego dnia <a sobie samej jak najszybszego zapomnienia o tym przykrym zdarzeniu>Pozdrawiam.
Sama propozycja odstąpienia pracy za "tygodniówkę" jest karalnym oszustwem, nawet agencje nie mają prawa pobierać pieniędzy od tych, którym oferują pracę, jak już, to płacą agencjom płacą pracodawcy.
Bardzo mi przykro z powodu co sie Pani przytrafilo. Ta banda oszustow powinna siedziec w wiezieniu. Jednak aby to osiagnac Polacy w Chicago (mowie tu o tych uczciwych)powinni zmienic swoj wlasny tok myslenia. Dam Pani przyklad mojej zony, ktora pracowala jako pomoc w servisie sprzatajacym. Nigdy nie wnikalem w to ile moja zona zarabia, to byl Jej wybor. Zatrzeslo mnie dopiero, jak moja zona zrezygnowala z tej pracy, z powodow personalnych i oswiedczyla mi, ze pracodawca nie chce Jej wyplacic ostaniego tygodnia. Twierdzac, ze moja zona nie dala tygodniowego wypowiedzenia i pracodawca nie mial czasu znalesc zastepstwo. Gdy Jej wytlumaczylem, ze jest to nielegalne Ona chciala to poprostu odpuscic. Ja jednak uparlem sie przy swoim i dalem szanse zonie, aby sama zadzwonila do pracodawcy i zarzadala zaplaty. Oczywiscie nic z tego nie wyszlo, pracodawca nie chciala wyplacic. W koncu uzyskalem od zony numer telefonu do Jej bylej pracodawczyni. Kulturalnie sie przedstawilem kim jestem i czego szukam. Uslyszalem odpowiedzi typu: wszyscy tak robia...ja tak moge.... Wytlumaczylem kobiecie, ze faktem jest , ze tak sie dzieje w Chicago, ale to wcale nie znaczy, ze jest to legalne. Na koniec rozmowy oswiadczylem kobiecie, ze bede musial zrobic co musze, aby odzyskac te pieniadze - uslyszalem potem od Niej: Pan mnie straszy? Zapewnilem Ja, ze to nic nie ma wspolnego ze straszeniem. Ja poprostu szukam pieniedzy, ktore sie naleza mojej zonie za prace wykonana. Na drugi dzien moja zona otrzymala telefon od bylej pracodawczyni i otrzymala Swoje pieniadze. Pisze o tym, bo mnie doprowadza do szalu te wszystkie oszustwa, ktorych dokonuja Polacy tutaj zamieszkali na wlasnych rodakach. Musze dodac, ze nie wyplacanie pierwszego tygodnia, czy nie placenie ostatniego tygodnia, bo pracodawca nie znalazl zastepstwa, zatrudnianie pracownikow jako kontraktorow, straszenie emigracja...itp i itd...jest nielegalne w tym panstwie i jest karalne. Chcialbym widziec wiecej naszych rodakow, ktorzy zostali oszukani, aby dochodzili Swoich racji. Przechodzac obok takich wypadkow z obojetnoscia lub "zapominaniem krzywd" jest poprostu nielogiczne. Pozdrawiam Wszystkich, Kaziu.
Ja ostatnio z praca biurowa mialam takie podobne "szopki". Facet kazal przyjsc do pracy a zaplaci i stawke mi powie dopiero po 2 tygodniach. Nie poszlam, bo jak nie zaplaci albo da jakies smieszne pieniadze.
Moj dobry znajomy kiedys takiego nieplacacego agregata wymalowal biala farba.
Ja sam natknalem sie na takiego "czlowieka" na samym poczatku. Jak zobaczylem co sie dzieje na tej "budowie", wyszedlem. Na pytanie gdzie ide, dostal piekna "warszawska" wiazanke i tyle go w zyciu widzialem.
Na pocieszenie moge tylko dodac ze takie rzeczy dzieja sie wsrod wiekszosci narodowosci na emigracji...
PS. Bardzo dobry temat i wart glebszej dyskusji a napewno zaglebienia...
Oszust i oszukany, do tego trzeba co najmniej 2 osob.
Jeden pragnie (pracy, kasy) a drugi (pragnie te kasiore zdobyc) jeszcze bardziej.
Ktory z nich jest bardziej zdeterminowany,bardziej przebojowy, ten wygra. Dawno temu, prezydent Polski, pan Kwasniewski dal rodakom na bogacenie sie, taka rade: I-szy mln trzeba ukrasc, a potem juz leci! Z kolei nasz wielki noblista L.Walesa, po przylocie do Chicago, po wygranych wyborach dal znac o biznesie,tymi slowy:
najlepiej robic interesy na biedzie i na glupocie.
Wybierajac takich przywodcow, sami wyborcy wystawiaja sie do odstrzalu. Potem jest dziwota, ze inni obrazaja Polakow, ze nie znaja naszej historii z obozami i nie szanuja dokonan.
Tymczasem widac jak jest. A bedzie jeszcze mniej przyjemnie.
Pozdrawiam!
Halszka
Niezaplacenie za ostatni tydzien pracy, lub nawet za wiecej dni, niemusi odrazu byc czynem nielegalnym. Jesli w umowie o prace, szczegolnie prace kontraktorska (niemylic z kontraktorka budowlana), jest klauzula z tzw. liquadation damage, dotyczaca np. tygodniowego, dwutygodniowego, lub miesiecznego wypowiedzenia, to pracownik ktory porzuci prace wczesniej, traci sume okreslona w kontrakcie o prace. Ta sama regula dotyczy takze pracodawcy, ktory zwolni pracownika bez okreslonego czasu wypowiedzenia. Powyzsza regula dotyczy tylko kontraktowych pracownikow i jest to jak najbardziej legalne. Etatowi pracownicy, nawet ci pracujacy w niepelnym wymiarze czasowym, po porzuceniu pracy musza w ciagu trzech pracujacych dni otrzymac czek za przepracowany czas.
Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny.
Ernest Hemingway - Komu bije dzwon
Nie kazda i nie kazdy mysli i pragnie tego co TY, Dobra Duszo.
Czy nie jestes egocentryczna w swoich wymaganiach wzgledem drugiego czlowieka
Nie oszukuj siebie.
Samotnosc (lub nie) jest kwestia wyboru (Twojego, Duszko) wiec odpowiadaj za swoj wybor.
Moze zdarzy sie zaakceptacja? Jesli tak, to modl sie do Pana Boga.
Ale licz sie z rozczarowaniem.
Twoje oczekiwania rozmijaja sie z tym czego pragnie drugi czlowiek.
Problem z przekazaniem tzw. emocji, wg jednej szkoly jest zamieszaniem w komunikacji, wedlug innej : slaboscia. Duszko, cena za dazenie do porzucenia samotnosci w Twoim przypadku okazala sie za wysoka. Cos mi sie zdaje, ze tak lubisz. A skoro, to nie narzekaj tylko uporaj sie z sama soba. Inaczej szkoda czasu, czyli tzw.zawracanie glowy innym, niewinnym.
Paulo Coelho
jak ja ,pomagajac ludziom ponosisz ryzyko rozczarowania nie oczekuj podziekowania , podnos glowe wysoko bo wiesz co soba reprezentujesz , proste 10 przykazan Bozych
Duszko, to bluff a cale Twoje opowiadanie jedna heca, zmylka, jak mowia:sciema!
Dostalas zadanie pouczania innych, czy tylko po amatorsku naprowadzasz na dobra droge? Daj sobie spokoj. Hemingway, Coelho... kogo jeszcze czytujesz? Moze Sartre, albo Welsha (-) gratuluje poziomu. Tylko Pana Boga w to nie mieszaj. Podpierac sie KIMS kogo nie rozumiesz, wyglada na przerost ambicji, laczony z chronicznym brakiem odpowiedzialnosci. A to sie zgadza u Ciebie Duszko, od samego poczatku.
Badz dla siebie lepsza, sprobuj.
I tym oto moze nie najbardziej optymistycznym akcentem..pozycze Panstwu..udanego weekendu...
jaką przyszłość los Ci da,
Czas ucieka, życie mija,
ciesz się każdą nutką dnia,
Wszystko to ulotne chwile,
życie tak króciutko trwa.
Lecz gdziekolwiek los Cię rzuci,
będzie dobrze Ci czy źle,
Wiara, Miłość i Nadzieja,
Niech to będzie motto Twe.
hej, hej 27.06.2009
Hemingway, Coelho... kogo jeszcze czytujesz? Moze Sartre, albo Welsha (-) gratuluje poziomu.Odp. Dziekuje mile to .A to sie zgadza u Ciebie Duszko, od samego poczatku.Badz dla siebie lepsza, Odp.los oddaje,to,co ,,zasiejemy,,.
Dobra_Dusza,egzemplarz niereformowalny,
jasiu usmiechnij sie ,serdecznie pozdrawiam
Niesiołowski o prezydencie: Ten człowiek jest niereformowalny
Kucharczyk z ISP: Prezydent jest niereformowalny
Niereformowalny kapitalizm
Polscy uczniowie mają dość, czyli niereformowalny minister ...
Słowo niereformowalny jest jakimś ostatecznym wyrokiem.
Dopóty można coś poprawić, zrefomować rzeczywistość dopóty jest
nadzieją na lepszą przyszłość.
Obecny świat zmierza ku upadkowi. Dlaczego?
No bo ludzie odrzucili moralność, odrzucili prawdziwego Boga i nie
chcą się zmieniać na lepsze a cywilizacja, aby przetrwać potrzebuje
ludzi prawych, altruistycznych, moralnie czystych. Takie są tylko
jednostki.
Z mądrego powiedzenia, że życie uczy pokory - powinno się wyciągąć wnioski i było by jeszcze lepiej, gdyby można je było stosować w codziennej praktyce.Nigdy nie sądziłam, że w pewnych kwestiach jestem w stanie ustąpić, że nad pewnymi sprawami jestem w stanie przejść do porządku dziennego. A teraz ? Mam więcej cierpliwości w sobie, więcej empatii dla innych. I to nie jest temat dawania sobie wejść na przysłowiową głowę. Wszystko w granicach rozsądku.
albo DAJ KAMIENIA
Nr.2-stare tez wsiowe babsko uwierzylo w swoja atrakcyjnosc. Milosc kosztuje.Wracac do siebie kury macac(jedyna w tym wieku aktywnosc seksualna) i bawic wnuki.Odp. Szanowny Koziolku rodzaju meskiego czy zenskiego napisze Tak:NIE WYDAWAJ POCHOPNYCH OPINI :Gdybys czytal/a dokladnie moja wypowiedz "DOBRA_DUSZKA 27.06.2009" to zrozumial/a bys ze nie tedy droga , ludzie maja jedna wade nie przeczytaja do konca i od razu dopisuja swoje oceny ? oceniajac kobiety jako "wsiowe babsko" Juz wiem co soba reprezentujesz ?," Wsiowe babsko uwierzylo w swoja "atrakcyjnosc. " kazda kobieta ma prawo wierzyc w swoja atrakcyjnac ,mezczyzna "wsiowy chlop "tak samo wierzy w swoja uczciwosc i atrakcyjnosc , czy to ze chciala pomoc takiemu kontrakrowi ktory w Polsce byl Nauczycielem wykladowca , (mozna by bylo napisac " Polski wsiowy chlop 56 lat wykladowca z Bialegostoku z jedyna w tym wieku aktywnoscia seksualna chcial sobie kupic adorowaniem kobiete moze w jego oczach naiwna ale pozory myla ( wiec ona mu ja sprzedala za 5 tys dol." Znala swoja wartosc nie w uslugach sex ale w pomaganiu takim "wsiowym nieudacznikom rodzaju meskiego (z calym szcunkiem dla wszystkich mezczyzn , prosze wybaczyc -przepraszam tych ktorzy czuje sie dotknieci moja wypowiedza )Koziolku jak sadzisz co taki kontraktor soba reprezentuje ? Kobiety ktore sie sprzedaja maja przydomek.k..... y a rodzaj meski niczym nie nie odbiega od k.... a meska i do tego taki " Polski wsiowy wykladowca z Bialegostoku dostaje tymczasowa opieke nad dziecmi , dziewczynka 8 lat i chlopczyk 6 lat , jak znowu przeczytasz dokladnie to co pisze to nie oceniaj kontraktora ze jest wlasnie takim mezczyzna ktory swoja nieuczciwosci chcialby skrzywdzic dzieci wrecz przeciwnie on tak kocha swoje dzieci ze dla nich jest w stanie zrobic wszystko bez wzgledu na konsekwencje , gybysmy mogli miec dostep do ludzkich mysli to w zarodku mozna by bylo to zlo zwalczyc lub gilotyna by byla non stop w urzyciu .
duszka nie pij tyle Odp. Jestem abstynetka
albo DAJ KAMIENIA Odp. Czy można nienawidzić z mocą wulkanu i mieć serce, w którym mieszczą sie dobre uczynki zdolne roztopić Antarktydę?
codzienna praktyka? imieninowe menu?
Odp : nie bylam prezentem dalam pomocna dlon w potrzebie ?
temat dawania sobie?Odp POMINMY TO SZEROKIE POJECIE . .. duszka nie pij tyle.Odp. ABSTYNETKA
gdzie byli twoi rodzice? Odp. -jezeli chcesz to odpowiem : rodzice zanim odeszli (nie zyja)
zdarzyli mi przekazac wartosci takie jak: piekno , milosc , szacunek , pokore jesli jestes inteligentna/y osoba to zrozumiesz co mam na mysli . Z WYRAZAMI SZACUNKU DLA TWEGO KOMENTARZA DOBRA_DUSZKA
zycie uczy pokory
DOBRA_DUSZKA Spokojnie czekala ,kontraktor na wiosne dostal zlecenie od architekta w marcu tymczasowa opieke na dzieci ,wiec mimowolnie zapytala kontraktora czy zechcial by jej oddawac :ile jest w stanie 50 dol tygodniowo z zaleznosci od jego wydatkow, odpowiedzial jej ze jeszcze teraz nie bo sa Swieta Wielkanocne dzieci tak prosza go o Fretki kochaja zwierzeta , chcialby im je kupic ale sa inne wydatki , wiec Dobra_Duszka powiedziala ze kupi dzieciom 2-wie Fredki tak aby kazde z nich mialo swoje zwierzatko , kontraktor z dziecmi przyjechal pod jej prace i pojechali razem do PETCO , dzieci wybraly Fretki i byly szczesliwe , dostaly prezent od Dobrej _Duszki , lecz kontraktor zmienil sie do Dobrej_Duszki zaczynal byc wulgarny w rozmowach zwlaszcza gdy delikatnie mu przypominala :ile mozesz to oddawaj mi , wiem jakie masz wydatki , kontraktor zaczynal byc wulgarny ,wiedzial ze Dobra _Duszka tego nie toleruje zwlaszcza w rozmowach telefonicznych ,Dobra_Duszka zaczynala sie bac tego czlowieka , wiec odeszla od niego ,ale kontraktor uwazal ze ma wobec niego i jego dzieci zobowiazania : przeciesz obiecala mu ze badzie go wspierac , a teraz sie upomina o pieniadze , on odda jak bedzie mial teraz nie ma i nie odda , wymysli sobie bajke ze otrzymuje telefony w ktorych jest zastraszany i ktos grozi jemu i dzieciom ,Dobra_Duszka to robi , on nie ma pieniedzy aby jej oddac wiec go zastrasza , kiedy spotkal Dobra_Duszke w sklepie na zakupach krzyczal, ze dopiero sie dowie jaki to kraj AMERYKA prawa i za zastraszanie jest kara ,juz nie dlugo sie przekona ze on nie zartuje jezeli chodzi o pieniadze to bedzie czekala co najmniej 10 lat i jak juz mu sad zasadzi to on wyrzi zgode ze bedzie spacal po 20 dol ,jako ojaciec ma na wychowaniu dziec i to sa jego wielkie koszta Dobra_Duszka zaniemowila oczy lzami sie zalaly wrocila do pracy , stracila wiare w czlowieka Jakie bylo jej zdziwienie kiedy do pracy przyszedl policjant wreczajac jej wezwanie na stawienie sie do :
IN THE CIRCUIT COURT OF COOK COUNTY ILINOIS COUNTY DEPARTMENT , DOMESTIC RELATIONS DIVISION
Oskarzona zostala przez kontraktora o zastraszanie jego i jego dzieci : Dobra_Duszka byla jego narzeczona i sie rozstali , narzeczona mu pozyczyla 2000 dol pomagajac mu , ale on nie jest w stanie oddac tych pieniedzy i z tego powodu jest zastraszany przez jakiegos mezczyzne ktory grozi jemu i dzieciom a wszystko wynika z tego ze to robota naszej Dobrej_Duszki "
Teraz spokojnie ocencie za i przeciw nie broniac tu Dobrej_Duszki i nie broniac KONTRAKTORA I JEGO DZIECI --------------- CZY WARTO POMAGAC W DOBRZEJ WIERZE
CZEKAM NA WSZE KOMENTARZE
7 lipca sprawa Moze napiszecie mi jak powinnam postapic
jak byscie wy postapili bedac w tej sytuacji
Zapytam was czy ojciec maja prawo wykorzystywac dobro dzieci w ponoszeniu odpowiedzianosci za zaciagniete dlugi
GDYBY TAK MOZNA BYLO RODZIC DZIECI NABRAC KREDYTOW I NIE SPLACAC ICH TLUMACZAC SIE DOBREM DZIECKA
Twierdzi, że ojcostwo nie musi być ciężką pracą.
Swoje przemówienie Barack Obama zaczyna od słów: "Bycie dobrym ojcem to najważniejsza praca w życiu mężczyzny"
.
Następnie daje innym ojcom kilka rad i dodaje, że
"nawet najmniejsze momenty mogą mieć największy wpływ na życie dziecka".
Celem kampanii jest pokazanie ojcom kluczowej roli, jaką odgrywają w życiu swoich dzieci, uzmysłowienie, że ich obecność jest niezbędna dla dobra ich pociech.
Odp.
Tylko jak ustalić ,,ojcostwo", ponoc to wie tylko kobieta tak do końca..
ale trzeba przyznać, że wziął na siebie kolejną odpowiedzialność, wykraczającą po za sfere polityki.
Barack Obama mnie szokuje pomysłami jak zjednac sobie Amerykanów, no i przyznaje, ze bywa czasem skuteczny.
Mysle ze za tym wszystkim stoja Jego córki, które nadmiernie rozmawiają z psiakiem domowym.
Czy ja zrobilam taki blad :Dobra_Duszka powiedziala ze kupi dzieciom 2-wie Fredki tak aby kazde z nich mialo swoje zwierzatko ,Dobra_Duszka przyznaje sie ze przeslanie Obamy bywa czasem skuteczny.
Dzieci kontraktora moze tez nadmiernie beda rozmawiają z Fredkami ,moze kiedys jedno z nich zostanie prezydentem USA
Rozmowy dzieci kontraktora z fredkami wplyna na to ze Polacy beda umieli zjednac sie w kluczowej roli, jaką odgrywają w życiu na emigracji
Odp :
Rzad USA nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką przysługę wyświadczył narodowi Polskiemu ,W życiu nie słyszałem o żadnym zagrożeniu. A traktowani jesteśmy jak najgorsi. Zobaczycie że już niedługo Amerykanie będą przyjeżdżać do Polski w poszukiwaniu pracy.Ten ich liberalny kapitalizm już dawno zbankrutował, tylko że Polsce grozi to samo, i nadejdzie taki dzień że to amerykanie będą się starać o wizy Oj biada ci Ameryko biada.
Quigley wysłał też do prezydenta Baracka Obamy z apelem o zniesienie wiz dla Polaków. Niestety nie otrzymał odpowiedzi.
W listach do Obamy i do ustawodawców kongresmen przypomina, że Polska jest oddanym przyjacielem i sojusznikiem USA i należy jej się objęcie programem ruchu bezwizowego.Skad my to znamy Polska jest oddanym przyjacielem i sojusznikiem ZSRR jaki wniosek :
Napisał Marian Baginski
poniedziałek, 22 czerwiec 2009
Jak na zawołanie, polityczne dyskusje w niedzielę 21 czerwca skupiły się na wydarzniach w Iranie. Przewodnią ich myslą było: Porownanie Prezydenta Obamy do Ronalda Regana. Nie tylko, z reszta telewizyjne wypowiedzi, ale też dzienniki były pełne spekulacji, jak tez przypuszczeń, ze Regan ,w tym wypadku zareagowałby tak jak odnosił się to „Imperium Zła”- Rosji Sowieckiej. Na dowód przytaczają opinie ze świata arabskiego, jak też europejskie wypowiedzi. Delikatnie krytykuja Prezydenta Obamę, czy jego rzecznika nienasladujacego Regana. Tymczasem...
Rzeczywistość jest taka: Regan miał przed soba Związek Sowiecki z jego satelitami, jako jeden blok ideologiczny, czego nie ma w wypadku Iranu.
Regan byl przeciwny ideologii komunistycznej, jako sprzecznej z dazeniami ludzi, którym to była ona narzucona silą i układami Yałty. Miał przed soba panstwa bloku komunistycznego, których dowódcy mieli do dyspozycji broń nuklearną,c zego jest brak w Iranie.
Kontakty i wzajemne powiazania gospodarcze z krajami wschodniego bloku były co najmniej sporadyczne. Negociacje rozbrojeniowe, jakie sie toczyły były pełne niedomowień, przekłamań. Stad tez sie wzięło to słynne reganowskie powiedzenie: „Ufamy, ale sprawdzamy”.
Moznaby daej mnozyć argumenty, ale wychodzi to poza ramy tej wypowiedzi.
A porównanie Iranskiego bunutu wyborczego z „Solidarnocią roku 80-tego czy 81-go też mija się z rzeczywistoscią, chciaż na pierwszy rzut mozna dostrzec wiele niby podobieństw( nie biorę pod uwage róznych innych uwarunkowan historyczno-spolecznych, czy ekonomicznych).
Pierwszym rzucajacym się w oczy wrażeniem jest: ‘spontaniczność”. Po dokładniejszym przyjrzeniu się , jak też na podstawie zródeł alternatywnych wiadomosci , widać , z e ten spontaniczny ruch wydaje się nie być, aż tak”spontaniczny” ( chociaż wielu ludzi dołączylo sie na prawdę spontanicznie, ale na pewno nie wszyscy).
Nastepnym , niby podobienstwem jest pretekst wyborów aby wyrazić społeczne niezadowolenie z obecnych teokratycznych rządów. Jest on na tyle uzasadniony, z e rzeczywiście młoda populacja Iranu może być niezadowolona z tych rządów, ale jednoczesnie , zarowno Achmadinejad , jak Moussavi prezentuja podobny profil polityczny, z tym,ze jeden jest bardziej radykalny,( Achmadinejad) , a drugi może takim nie być, bo nie wiele o nim wiemy to wcale nie znaczy, z e dużo rózni sie od pierwszego. Obaj dzialają w społezenstwie religijnie podzielonym.
Religa w Iranie odgrywa wazniejszą jeszcze rolę niż w ówczesnej Polsce ( wierzący katolik-to Polak), z tą róznicą, ze w Polsce wyznanie było jednolite.
W Iranie mamy Sunitów i Shiitów ( mimo, z eproporcja nie jest zachowana). Powyższe odłamy religijne są w różny sposob wspierane przez sąsiednie kraje takie jak: Saudi Arabia , Egipt, Irak , Kuwejt czy Syria. Dodajmy do tego ,że są tam roznice etniczne . Potomkowie Persow myślą inaczej ,niz Arabi, aKurdowie tez chcą wyrazić swoje zdanie.
W Polsce nie mielismy takich różnic narodowosciowych , gdy idzie o liczbę.
Oczywiscie, obojętnie co się stanie, jak zauważył Londynski Al-Sharq Al-Awsat, będący własnoscią Saudi Arabii : „Iran technicznie zmienił się i będzie tam nowy kierunek w polityce”. Nie chodzi tam o totalna zmianę reżymu, jaki dokonał się za Khomenei w przeszłości, ale o ulepszenie juz istniejacego systemu władzy, bardziej otwartegona potrzeby młodej populacji iranskiej dozącej do odgrywania przewodniej roli w tym regionie.
Jednak przynajmniej niektorzy Irańczyci wydają się protestować przeciw poparciu takich kontrowersyjnych organizacji jak Hezbollah , czy wspieraniem przeciwrządowych grup w innych krajach. Po prostu chcieliby , aby była najpierw reforma społeczno-ekonomiczna w ich kraju, a potem pomoc innym.
Ze wzgledu na objektywizm nalezy tez dodac, ze w obu wypadkach w Polsce ,jak w Iranie odwaga protestujacych jest wspólną cechą, ale chyba na tym konczy się podobienstwo.
Nie chce juz dodawać, ze tego typu wypowiedz z gruntu rzeczy jest powierzchowna i na niuanse , jak też na głębsze rozwazania,, ani nie czas, ani to pora”.
Marian Baginski
Development Specialist
Glenview, IL
sprzecznych w twojej wypowiedzi,a jakie?
sama odpowiedz sobie na to pytanie.Nie pochwalam postepowania kontraktora,ale i ty nie jestes bez winy.Sorry,ale taka jest prawda.
Moj komentarz,w ktorym uzylam sformulowania ,,wysoko opodatkowane marzenia,, byl skierowany ,,do historii Dobrej Duszki.Jestem zbyt pochlonieta innymi problemiami,by w chwili obecnej miec czas na marzenia,nawet te BEZ podatku.Poza tym od dawna juz staram sie ,,nie marzyc,,bo mniej przy tym rozczarowan.
Wszystko w jednym zdanku! Telo blynduff. Literat sie znalazl.
Za ta niby wspaniala prace trzeba zaplacic 600$ .Ok poznej okazuje sie ze po 3 tygodniach nie nadajesz sie do pracy bo i tu rozne dziwne argumenty
Oczywiscie problemy z wyplatami mi zalegaja 900$
oferuja niby tez super prace na sprzatanie co jest nieprawda jak im zaplacisz nie odbieraja telefonow TYPOWE UKRAINSKIE ....
Przestalam juz czytac ta..,,POCZYTNA,, gazete!
JOHN'S REMODELING
& CARPENTRY CO &
UWAŻAJCIE NA EMPLOYMENT OFFICE W DZIENNIKU ZWIĄZKOWYM!!!!!!
Ludzie myslcie, to nie boli!!!
szufladzie i wiadomo ze po takich oszczerstwach nie przy
szlam juz do pracy,pilnowalam u Polakow dwoje dzieci pracowalam tam 19 miesiecy a na domiar zlego wstrzymali mi czeka na kacie na 540 dolarow .Czuje sie podle bo jestem i zaw
s
ze bylam uczciwa.Oni sa wlascicielami Firmy T
ransportowej maja pieniadze ja zyje o
d czeka do czeka .Cwaniacy i zlodzieje nie maja sumienia.P
rzyk
re ale pr
awdziwe.
przez firme sprzatajaca Magda ktora
oglaszala sie w Dzienniku Zwiazkowym.
Szukam sposobu zeby ja dokladnie namierzyc tez nie odbiera telefonu.
Dodaj komentarz