Benedykt XVI chronił pedofilów? Watykan pozwany!
Trzech Amerykanów pozwało Watykan do sądu, a za świadka oskarżenia wybrało Benedykta XVI. Ich zdaniem papież wiedział o molestowaniu dzieci przez księży i próbował to tuszować. Mogą mieć rację.
Dowodem na udział Bendykta XVI w tuszowaniu przypadków pedofilii ma być ujawniony w 2003 dokument z wytycznymi dla duchownych. "Instructio de modo procedendi in causis sollicitationis" z 1962 radzi, jak tonować krytykę w mediach, uciszać ofiary i grozi automatyczną ekskomuniką tym, którzy ujawnią przypadki pedofilii w kościele publicznie. Dokument opublikowało na swojej stronie internetowej m. in. BBC.
To nie pierwszy taki wypadek. W 2001 papież - jeszcze jako kardynał Ratzinger wysłał do wszystkich biskupów list, w którym upewniał ich, że sprawy pedofilii i molestowania w kościele mogę być rozpatrywane "za zamkniętymi drzwiami" i wszystkie dowody mają być tajne przez 10 lat od momentu osiągnięcia przez ofiarę pełnoletności - co powoduje przedawnienie sprawy i uniemożliwia wyciągnięcie konsekwencji finansowych wobec kościoła.
Z tego powodu w 2005 prawnicy Benedykta XVI musieli prosić o wystawienie mu listu żelaznego przed jego wizytą w USA, gdyż w Teksasie był oskarżony o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości. Rzeczniczka Watykanu nie chciała odnieść się do tego dokumentu. Stwierdziła tylko, że "to wewnętrzny dokument Watykanu, więc nie będziemy go komentować".
List podpisany przez papieża potwierdza oskarżenia autora programu "Sex Crimes and the Vatican" emitowanego w BBC, który jako 14 letni chłopiec był molestowany przez księży w Irlandii. Odpowiedzialnością za kryzys związany z pedofilią w kościele obarcza Josepha Ratzingera (aktualnie Benedykt XVI - Red.), który przez 20 lat jako szef Kongregacja Nauki Wiary odpowiadał za egzekwowanie "Instructio de modo procedendi in causis sollicitationis", której kontynuacją był list z 2001.
Wyjaśnia to też szokujące przypadki pedofilii w kościele. Zakonnik Brendan Smyth, był podejrzany o 400 przypadków wykorzystywania dzieci, z czego w 1994 udowodniono mu tylko 91 - bo zmarł w więzieniu w trakcie procesu. Dobrać się do takiej ilości dzieci w trakcie swojej pięćdziesięcioletniej (1945-1994 - Red.) "posługi" mógł tylko dzięki swoim przełożonym, którzy o jego "słabości" wiedzieli już pod koniec lat czterdziestych.
Problem jest poważny. Według zamówionego i sfinansowanego przez amerykańskich biskupów raportu John Jay College na temat molestowania nieletnich w Kościele Katolickim z około 94607 księży w USA pomiędzy 1950 a 2002, o wykorzystywanie nieletnich było oskarżonych 4127, czyli mniej więcej 4,3%. Odszkodowania dla ofiar sięgnęły już 2 mld dolarów!
Benedykt XVI komentując wypadki z 2002 roku, kiedy ujawniono w USA, że księża seksualnie wykorzystujący nieletnich, byli przenoszeni do innych parafii, ale przez lata nie wyciągano wobec nich żadnych konsekwencji, mówił o "poważnie skrzywdzonych" ofiarach księży-pedofilów i zgodził się z kardynałem Francisem George z Chicago, że sprawy związane z tym skandalem "były czasem źle załatwiane przez biskupów".
To przykład pospolitej hipokryzji, czy też "jezuickiej moralności"? Zdecydujcie sami.
Gniewomir Świechowski
Zobacz także:
- Molestowali seksualnie, teraz zapłacą ponad $12 milionów
- Kardynał odpowiada na zarzuty
- 35 lat więzienia za dziecięcą pornografię na Facebook
- Szkolna pielęgniarka oskarżona o molestowanie nastoletnich uczniów
auta
paczki
sms
kwiaty
e-kartki



Komentarze ( 10 dodane ):
A tu male dzieci sa przez nich molestowane.
Tych co molestuja w ten sposob karaja ze na inne parafie cichaczem wysylaja.
miluj blizniego swego jak siebie samego,
wybaczam i prosze o wybaczenie,
jestesmy goscmi na tej ziemi, naszej ziemi,
pozdrawiam
Kosciol (kazdy) manipuluje naszymi umyslami od wiekow. To perfekcyjna manipulacja polegajaca na ciaglym straszeniu pieklem i nakazujaca zalowanie za "swoje" winy. Ludzie otrzasnijcie sie z tej glupoty. Zacznijcie czytac, myslec i analizowac. Dla was wystarczy ze facet w habicie powie cos z ambony i to jest dla was alfa i omega! Naprawde tak niewiele od siebie wymagacie? Tak nisko upadliscie ze mozna wami manipulowac bez jakiegokolwiek wysilku? I nikt tu nie chce obalac waszego kosciola. On sam sie wali w gruzy. Przewracacie oczami, klepiecie paciorki bez sensu i skladu. I komu to ma sluzyc? Oni wam powiedzieli ze tak jest dobrze i slusznie. Oni wam kazali zyc w "bojazni" bozej. A czemu wy macie sie bac Boga? Przeciez On jest waszym Ojcem! On was kocha! Wiec czemu sie Go bac? Wystarczy tylko troszeczke pomyslec i powiazac fakty, a to wszystko zacznie sie chwiac i walic.
Nie dajcie sie oglupiac. Zacznijcie byc Bogami bo takimi stworzyl wa On - Bog. Na swoje podobienstwo. On chce zebyscie byli szczesliwi i radosni. On nie chce waszej zguby, nigdy was nie bedzie sadzil za nic. Uruchomcie wasze boskie "ja". Badzcie Bogami na wzor waszego stworcy. Nie dajcie soba manipulowac.
Zdaje mi się, z całym szacunkiem dla władz kościelnych, że czasem jednak podejmują decyzje, w których kierowani są bardziej testosteronem niż Duchem Świętym i proszę mi nie mówić, że tak bardzo im zależy na dobru niewinnego dziecka, bo dziecię to nawet nie będzie mogło być księdzem, gdyż nie zostało poczęte w sakramencie małżeństwa.
Boli i budzi bunt przeciw niesprawiedliwości brak ekskomuniki dla gwałciciela. Uważam, ze aborcja po gwałcie jest grzechem cudzym - grzechem tego gwałciciela, nie ofiary.
Może tacy duchowni decydenci nabraliby współczucia i zrozumienia dla ofiar gwałtu gdyby sami zaznali zgwałcenia, w wyniku którego uległyby obrażeniom i deformacji ich narządy wewnętrzne - wypadałoby jelito grube z odbytu, albo mieliby osobny woreczek na kał, osobny na mocz i byliby kalekami do końca życia - nie tylko emocjonalnymi. Czym innym jest aborcja, której poddaje się kobieta, która z własnej woli prowadzi rozwiązły tryb życia, a czym innym aborcja, której poddaje się ofiara zgwałcenia.
Nie chcę tutaj przekonywać, że aborcja jest czymś dobrym, bo nie jest, ale chcę zwrócić uwagę, że ekskomunika dla ofiary gwałtu jest dodatkową karą dla osoby, która i tak już została niewinnie ukarana strasznymi cierpieniami fizycznymi i psychicznymi; do tego brak kary ekskomuniki dla gwałciciela - sprawcy tego całego zła jest olbrzymią niesprawiedliwością.
Dodaj komentarz