Pod tęczowym sztandarem
Widok paradujących przez Chicago gejów i lesbijek nie budzi już tak dużych emocji, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Barwne widowisko przyciąga tłumy gapiów. Nie inaczej było i tym razem.
Głośny i radosny, tryskający kolorami pochód gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów przemaszerował w niedzielę przez miasto. Na North Halsted Street nie zabrakło lateksowych wdzianek, pióropuszy, głośnej muzyki, krzykliwych makijaży i efektownych przebrań, a także objęć i pocałunków. I oczywiście tęczy.

W tegorocznej, jubileuszowej paradzie uczestniczyło 450 tys. osób, licząc także tych, którzy przyszli oglądać przemarsz. Pochód składał się z 250 kolumn marszowych.
Dokładnie 40 lat temu pierwsza parada wyglądała zgoła inaczej. Zaledwie garstka draq queens i aktywistów ruchu gejowskiego szła ulicami i głośno domagała się poszanowania swoich praw. Ludzie przejeżdżający obok przyglądali się, krzywili. Rok później znów grupka przeszła ulicami. I rok później. Ale za każdym razem była już coraz większa.
Teraz parada idzie całą ulicą i przyciąga setki gapiów. Czasem w tej atmosferze karnawału umyka jednak idea, dla której na ulice wyszli ci pionierzy 40 lat temu. Dlatego, aby owe idee przypomnieć, jubileuszowa parada odbyła się pod hasłem "40 lat po Stonewall".
Stonewall lub Stonewall Inn to gejowski pub w Greenwich Village w Nowym Jorku, w którym miały swój początek w 1969 r. zamieszki na tle dyskryminacji mniejszości seksualnych. Uważa się, że wydarzenia te zapoczątkowały amerykański, a w konsekwencji i światowy ruch walki o prawa LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów).

Po ponad 40 latach, w paradzie biorą już udział nie tylko kolorowi przebierańcy, ale także politycy, policjanci, biznesmeni, heteroseksualni, LGBT, grupy kościelne, a także po raz pierwszy koalicja hetero- i homoseksualnych rodziców szkół publicznych - co jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić.
W tym roku obecni byli między innymi: gubernator Illinois Pat Quinn, senator Roland Burris, kongresmen Mike Quigley oraz posłanka stanowa Sara Feigenholtz. Marszałkiem parady była aktorka Alexandra Billings.

Gubernator Illinois Pat Quinn

Szef chicagowskiej policji Jody Weis
Kongresmen Mike Quigley
Zdjęcia: Piotr Czarny Pełna galeria zdjęć TUTAJ
sms
kwiaty
e-kartki


del.icio.us
Digg
Komentarze (5 dodane):
Az strach sie wypowiadac bo mozna dostac po uszach od tej bandy zdegenerowanych idiotow.
DOBRA_DUSZKA Odp. oops taki masz strach : jestes anonimowy . POZDRAWIAM SERDECZNIE DOBRA_DUSZKA
Takze nie jestem za afiszowaniem sie
tych ludzi,szczegolnie ze na to parza dzieci,to nie jest dobry przyklad.
Dodaj komentarz