Fakty Chicago - Portal Informacyjny Chicago | Informacje USA | Polish News | Media | Wiadomosci Polonia: Słaba czwarta kwarta I porażka ================================================================================ cmsadmin on 03.08.2010 Po pierwszej kwarcie spotkania, w której podopieczni Vinny'ego Del Negro uzyskali aż 13 - punktową przewagę, chyba nikt zgromadzony w hali United Center nie zdawał sobie sprawy, że losy tego meczu mogą się jeszcze obrócić przeciwko ich idolom. Jednak nadeszła druga odsłona meczu. Słabszy atak i zdecydowanie gorsza obrona graczy Bulls była przyczyną odrabiania strat przez przyjezdnych z Memphis. Dzięki lepszej koncentracji zawodników przyjezdnych na przerwę kończącą pierwszą połowę spotkania schodzili już tylko z 6 - punktową stratą. Przed spotkaniem zarówno trener Byków jak i sami zawodnicy zapowiadali, że będą walczyli z Niedźwiadkami do samego końca spotkania, aby rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść. Nic bardziej mylnego. Trzecia kwarta co prawda była wyrównana, jednak ostatecznie to goście zniwelowali swoją stratę do przeciwnika o kolejne 2 "oczka" i na ostatnią część meczu wychodzili ze stratą zaledwie 4 punktów. Roztrzygająca 4 kwarta spotkania nie była jednak łaskawa dla miejscowych. Nadal słaba obrona, problemy z wyprowadzaniem szybkiego ataku, problemy z rzutami z dystansu i co najważniejsze drżąca ręka podstawowej piątki w najbardziej kluczowych momentach, doprowadziła do tego, że to przyjezdni z Memphis wygrali ostatnią kwartę spotkania aż 13 punktami, a co za tym idzie odrobili 4 - punktową stratę sprzed ostatniej odsłony i zakończyli spotkanie z bilansem + 9. Wśród przegranych zdecydowanie zawiodła również ławka rezerwowych, z której nikt nawet nie zbliżył się do dwucyfrowej liczby punktowej. Najbliższy tego faktu był Hakim Warrick - zdobywca 6 punktów i 5 zbiórek. Najskuteczniejszym zawodnikiem wśród graczy Bulls był Luol Deng, który rzucił 23 punkty. 20 "oczek" dołożył rozgrywający Byków - Derrick Rose. Nadal pozostawia wiele do życzenia skuteczność rzutów z dystansu. We wczorajszym meczu zaledwie 3 razy graczom z Chicago udało się celnie trafić do kosza z dystansu, co stanowiło tylko 21,4% z wszystkich oddanych prób. Bulls również zdecydowanie przegrali zbiórki. Podpopieczni Del Negro zebrali z tablic tylko 31 piłek, przy 46 przyjezdnych z Memphis, co pokazuje, że brak Noaha jest największym mankamentem w zespole. W szeregach zwycięzców najskuteczniejszy okazał się Zach Randolph, który zdobył 31 punktów. Randolph w ostatnich meczach wypada zdecydowanie lepiej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Po tym spotkaniu, Chicago na rzecz Milwaukee Bucks spadli na 7 miejsce w Konferencji Wschodniej. Memphis Grizzlies - Chicago Bulls 105:96 (19:32, 26:19, 31:29, 29:16) Chicago Bulls: L. Deng 23 (1), D. Rose 20, B. Miller 14, K. Hinrich 13 (2), T. Gibson 8, H. Warrick 6, R. Murray 4, C. Richard 4, J. Johnson 2, J. Pargo 2 Memphis Grizzlies: Z. Randolph 31, O. Mayo 20 (1), R. Gay 17 (1), M. Conley 14, M. Gasol 12, D. Arthur 4, M. Williams 3, S. Young 2, H. Haddadi 2 Patryk Załęczny ChicagoBulls.net.pl