Porażka z Indianą
Koszykarze Chicago Bulls ulegli na własnym parkiecie 90:100 Indianie Pacers. Przyczyną porażki była zdecydowanie słabsza obrona i drżąca ręka zawodników z Wietrznego Miasta przy rzutach z dystansu.
Zawodnicy przyjezdnych swoją przewagę skrupulatnie zdobywali już od samego początku spotkania. Po pierwszej połowie wczorajszego pojedynku prowadzili z Bykami różnicą 7 punktów, co nie stawiało gospodarzy w dobrym świetle. Po przerwie dyspozycja Bulls wcale się nie odmieniła. Na parkiecie dominowani przyjezdni z Indianapolis i z każdą kolejną minutą to oni potwierdzali swoją wyższość nad graczami Chicago Bulls.
Zdecydowanie słabsza obrona i bardzo mizerna skuteczność rzutów z dystansów doprowadziła do 28 porażki w obecnym sezonie NBA. O zwycięstwie gości zadecydowała przede wszystkim znakomita dyspozycja Danny'ego Grangera, który zdobył 30 punktów, trafiając przy tym trzy rzuty z dystansu.
W ostatniej kwarcie meczu gracze z Chicago co prawda próbowali odrabiać jeszcze straty, ale ich rezultat to tylko 2 odrobione "oczka". W zdobywaniu punktów osamotniony był Derrick Rose. Rozgrywający Bulls zanotował w tym wczorajszym spotkaniu 27 punktów, do których dołożył 2 zbiórki i 4 asysty. Po 14 punktów dołożyli Pargo oraz Gibson.
Koszykarze gospodarzy nie popisali się w rzutach z dystansu, a ich skuteczność w tym elemencie gry wyniosła zaledwie 23 %. Jednak pomimo porażki z Pacers, gracze Bulls nadal są bardzo blisko zajęcia 5 miejsca w Konferencji Wschodniej, które aktualnie należy do Toronto Raptors.
Indiana Pacers - Chicago Bulls 100:90 (25:24, 29:23, 26:21, 20:22)
Indiana Pacers: D. Granger 30 (3), T. Murphy 17 (1), D. Jones 17, R. Hibbert 12, T. Ford 9, L. Head 8, B. Rush 5 (1), E. Watson 2, M. Dunleavy 0
Chicago Bulls: D. Rose 27, J. Pargo 14 (1), T. Gibson 14, L. Deng 13, B. Miller 9 (1), K. Hinrich 4, H. Warrick 4, J. Johnson 3 (1), R. Murray 2
Patryk Załęczny
ChicagoBulls.net.pl
auta
paczki
sms
kwiaty
e-kartki



Komentarze ( dodane ):
Dodaj komentarz