Złote medale dla Polonusów
Kardynał Stanisław Dziwisz w święto Przemienienia Pańskiego wręczył Złote Medale Pontyfikatu Jana Pawła II znanym działaczom polonijnym. W Pałacu Arcybiskupów Krakowskich Złote Medale odebrali Jan Jaworski i Chester Sawko.
Medale przyznawane są osobom, które "poprzez swoją twórczość i ofiarność dali dowód wielkiego oddania i zaangażowania w życie Kościoła i pielęgnowanie pamięci o umiłowanym Ojcu Świętym Janie Pawle II, tak w kraju, jak i poza jego granicami". W tym roku otrzymali je Jan Jaworski, socjolog i dziennikarz, a przede wszystkim wybitny działacz społeczny, oraz znany polonijny biznesmen i darczyńca Chester Sawko.
Jan Jaworski urodził się w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie spędził swoją młodość (cały czas do niej powraca). Studia teologiczne i filozoficzne ukończył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, później socjologiczne na Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie. Od blisko 30 lat przebywa w Chicago, gdzie pełni wiele różnych funkcji. Jest korespondentem zagranicznym "Pisma Okólnego" Episkopatu Polski i Katolickiej Agencji Informacyjnej oraz rzecznikiem prasowym Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego w USA, członkiem wielu organizacji polonijnych - m.in. Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Narodowego Polskiego. Napisał setki artykułów i reportaży publikowanych w prasie polskiej i polonijnej. Jest współzałożycielem chicagowskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i wieloletnim jego prezesem oraz organizatorem zbiórki funduszy na rzecz tej uczelni. Współpracując z polonijnym środowiskiem biznesowym Jan Jaworski brał udział między innymi w gromadzeniu funduszy na odnowę jasnogórskiego sanktuarium, a obecnie bierze czynny udział w promowaniu powstającego w Krakowie Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się!".
Chester Sawko jest właścicielem fabryki sprężyn i śrub R.C. Coil Spring. Wynalazcą - bez formalnego wykształcenia - maszyn do produkcji śrub i autorem wielu patentów. Sporą część swojego majątku, ocenianego na około 130 milionów dolarów, przeznacza na cele charytatywne.
Tekst: Dziennik Polski
auta
paczki
sms
kwiaty
e-kartki



Komentarze ( 5 dodane ):
najlepiej duze i drewniane :P
Jego zdaniem "krzyż został upolityczniony przez dwie, lub więcej, orientacje polityczne. Stał się narzędziem przetargu. Okazało się, że naród myśli zupełnie inaczej niż ludzie, którzy są dzisiaj u władzy. Ale narodu nikt nie chce słuchać". Krzyżem, który zawsze jest świętym symbolem religijnym, próbuje się wygrywać grę polityczną, którą jest z jednej strony eliminacja sacrum z miejsca publicznego, a z drugiej interes innych grup, a naród tego nie chce. Aktualne wydarzenia są także wyrazem niezadowolenia ze stylu, w jakim prowadzony jest dialog ze społeczeństwem. Naród jest zdegustowany sytuacją. To, co się dzieje po 10 kwietnia, nie jest jedynie wynikiem sympatii narodu do jednego człowieka i poczucia krzywdy, którą poprzez zafałszowanie prawdy wyrzadza sie jemu oraz wielu innym ludziom.
Co do do możliwości rozwiązania konfliktu abp Michalik uważa, że trzeba dać satysfakcję tym, dla których ten konkretny krzyż jest symbolem, uczcić pamięć zarówno wydarzeń katyńskich sprzed 70 lat, jak i najnowszych Smoleńskiem. Władze pod naciskiem społecznym będą musiały powaznie zajac sie tym problemem; im wczesniej tym lepiej.
Za narodem nie stoi sila. Narod dzisiaj nie potrafi nawet postraszyc wladzy.
Co wywalczyli? Pokazowke. Za malo.
wszystko sprowadza sie nie do sympatii czesci tego skrajnie katolickiego narodu tylko do tego ze nie potrafia pogodzic sie w wynikiem wyborow prezydenckich i chociaz w tym chca postanowic na swoim.
jak pies burek zaznaczyc swoj teren ale niestety to nie kosciol tylko instytucja panstwowa i glowe daje ze ten krzyz wczesniej czy pozniej zniknie i w najlepszym wypadku bedzie upamietniajaca tablica...
jak powiedzial tusk trzeba dac czasowi czas..
osobiscie poza tym ze wstydze sie za ta szopke, ktora mialem okazje tydzien temu na wlasne oczy zobaczyc to ..nie moge sie doczekac zimy, najlepiej takiej syberyjskiej, moze putin cos w tym poradzi.. ;)
Dodaj komentarz