Galowy koncert zespołu "Polonia" z okazji Dnia Dziecka
Pierwszy dzień czerwca kojarzy się nam, dorosłym Polakom urodzonym w Polsce, z Międzynarodowym Dniem Dziecka. Z tej okazji, w ostatnią niedzielę, w audytorium Northeastern University w Chicago, Zespół Pieśni i Tańca "Polonia" zorganizował wyjątkowy koncert.
Na sali zasiadło około 500 osób; które zamiast jechać na wiosenny piknik, postanowiło spędzić ten czas podziwiając występy polonijnej młodzieży. Młodzi artyści z „Polonii” zrobili wszystko, żeby publiczność tego nie żałowała.
Koncert „Polonii” miał specjalne znaczenie nie tylko dlatego, że uświetniał Międzynarodowy Dzień Dziecka, ale również dlatego, że dochód z niego umożliwi sfinalizowanie zakupu nowych strojów nowosądeckich. W trakcie koncertu można było zobaczyć na jakim poziomie polonijne dzieci zaczynają naukę tańca i na jakim poziomie tańczą po 5-ciu, 10-ciu latach nauki z instruktorami.
Na sukces „Polonii” składa się zbiorowy wysiłek dzieci, młodzieży, wspaniałej kadry pedagogicznej i rodziców, oraz patrona zespołu – Zjednoczenia Polsko Rzymsko – Katolickego w Ameryce.
Program koncertu prowadzili: znany muzyk i dziennikarz radiowy Marek Kulisiewicz oraz tłumaczący wszystko na angielski uroczy działacz polonijny i radny miasta Harwood Hts Marek Dobrzycki.
Po słowach powitania przez dyrektora artystycznego, założyciela zespołu i choreografa – Cecylię Roznowską konferansjerzy zaprosili na scenę młodzież „Polonii”, która ofiarowała publiczności wiosenny, bajecznie kolorowy bukiet polskich, regionalnych tańców i pieśni ludowych.
Rozpoczęła go radosna wiązanka tańców i melodii „Piękna Nasza Polska Cała”. Starsza młodzież , która już w większości uczy się na chicagowskich uniwersytetach i tańczy w „Polonii” od wielu lat, prezentuje dzisiaj zawodowy poziom sceniczny. Ich składanka krótkich piosenek i tańców z 14 regionów Polski od razu rozgrzała serca publiczności.
Następnie na scenę wjechał koncertowy fortepian, przy którym zasiadł debiutujący w tym dniu 9-letni Daniel Szefer. Młody pianista zagrał wzruszającego poloneza „Pożegnanie Ojczyzny” kompozycji Michała Kleofasa Ogińskiego. Onieśmielony oklaskami pianista kilkakrotnie kłaniał się przed spontanicznie reagującą publicznością.
Po nim, wbiegły na scenę najmłodsze, urocze Krasnoludki, również stawiające na scenie pierwsze kroki. Dopingowane gorącymi oklaskami odtańczyły zestaw dziecięcych tańców. Jak dobra wróżka z bajki prowadziła je za sobą nauczycielka grupy, pełna uroku i gracji OlgaTuros.
Po najmłodszych tancerzach „Polonii”zaprezentowała się średnia grupa – „Mała Polonia” prowadzona przez Jaclyn Krysiński - (wnuczkę założycielki zespołu), która przy oklaskach publiczności odtańczyła scenę pt. „Warmińskie Zabawy Ludowe”.
Bardzo podobała się też suita lubelska brawurowo odtańczona przez „Polonię”. Warszawski folklor miejski w postaci „Piosenki o Warszawie” w wykonaniu Marka Kulisiewicza oraz Obrazek ‘Starej Warszawy’ podbił serca nie tylko rodowitych warszawiaków. W drugiej części koncertu z równym kunsztem aktorskim ten popularny wokalista polonijny wykonał piosenki ze swego bogatego repertuaru.
Wyjątkowym punktem programu był popis 7-osobowej dziewczęcej grupy wokalnej „Polonii”, która wykonała wiązankę najpopularniejszych piosenek ludowych, śpiewając mistrzowsko na głosy. Trudno nie wspomnieć doskonałego poziomu kapeli pod dyrekcją niezastąpionego, wspaniałego instrumentalisty Mieczysława Dzis, w składzie: Kasia Jedeluk, Wieslaw Spirala, Natalia i Joanna Gebala.


Po tańcach kaszubskich, kujawiaku z oberkiem, tańcach cieszyńskich, suicie śląskiej, oraz suicie rzeszowskiej „Mała Polonia”, „Młoda Polonia “ i „Polonia” wykonały patriotyczny utwór „Marsz Marsz Polonia” oraz „Kraj Rodzinny Matki Mej”.
Młodzi artyści zaprezentowali się nie tylko jako utalentowana, pracowita grupa, ale również jako najmłodsza generacja polskich patriotów. Ich pasja i talent wywołały szczerą burzę oklasków.
Na zakończenie koncertu „Polonia” przygotowała publiczności niespodziankę - coś z folkloru amerykańskiego. Nie był to taniec kowbojów, ani Indian, ale taniec swingowy w znakomitej choreografii Joe Jenvey.
Organizatorzy koncertu wielokrotnie dziękowali publiczności za gorące przyjęcie. Przedstawiciele zespołu wręczyli wiązanki kwiatów Murrell Duster, Dziekanowi Academic Development/Diversity and Multicultural Programs, NEIU, Dr Lidii Filus - profesorowi matematyki na tymże uniwersytecie, oraz dyrektor Lilian Stempiskiej z ZPRK, dziękując im za wielką pomoc w organizacji koncertu.
Wśród gości były też przedstawicielki Legionu Młodych Polek, który od wielu lat wspiera zespół oraz Pan Tadeusz Martin stały sponsor „Polonii”.

W czasie zakulisowej rozmowy z Cecylią Roznowską, założycielem, dyrektorem artystycznym i choreografem „Polonii”, usłyszałam od niej takie słowa: „Proszę pomyśleć, ile czasu zajęło nam nauczenie się od podstaw tylu układów tanecznych, tylu piosenek… Sztuka jest rzeczą piękną, ale jest przez to piękna, że tworzy się ją w pracy, w wysiłku, w pasji. W którymś momencie ta praca staje się pięknem.
Dzieje się wtedy coś nadzwyczajnego…jak powiedział Norwid: „Piękno po to jest, by zachęcało do pracy”. Tak jest z naszą działalnością - uczymy się na każdej próbie czegoś nowego, szlifujemy, wygładzamy, a kiedy już nam wszystko fantastycznie wychodzi, mamy ochotę robić nowe układy, przygotowywać się do nowych występów, pracować dalej.
W tej wspólnej pracy jest zawsze element wychowawczy - dzieci zaczynają rozumieć, dlaczego należy być punktualnym, zorganizowanym, miłym dla innych, dlaczego praca w zespole jest inna niż praca solistów. Uczymy dzieci śpiewać i tańczyć, ale przy każdej okazji opowiadamy im o polskich tradycjach, obrządkach, polskiej historii.
W codziennej pracy podkreślamy znaczenie dobrego europejskiego wychowania, manier, dobrego tonu. To są wszystko dodatkowe zadania naszych nauczycieli i rodziców, którzy nam pomagają. Dzięki ich pracy, doświadczeniu i poparciu nasze dzieci i młodzież mają wokół siebie miłą atmosferę. I dlatego nasza młodzież tak lubi ze sobą przebywać.
Łączą ją wyjazdy, trema, konieczność ratowania się, czasem improwizacja na scenie. Przyjaźnie zawiązane w czasie lat spędzonych w „Polonii” przetrwają do końca życia. „Polonia” ma już 24 lata i możemy zaobserwować jaki miała wpływ na całe pokolenie. Nasi wychowankowie skończyli uniwersytety, pracują i coraz częściej przyprowadzają na zajęcia własne dzieci”.





Zdjęcia: Piotr Czarny
Rodzice, którzy chcieliby zapisać swoje dzieci do zespołu „Polonia” czy „Krasnoludki” mogą to zrobić w trzy kolejne soboty czerwca w Sali Królewskiej Copernicus Foundation 5238 W. Lawrence w Chicago w godzinach od 11-tej do 1-szej.
Adres strony internetowej : http://dance.prcua.org/poloniaensemble
Po bliższe informacje proszę dzwonić do Anny Krysińskiej - 1(847)529-2555
Jolanta Szefer.
auta
paczki
sms
kwiaty
e-kartki



del.icio.us
Digg

Komentarze (4 dodane):
WYNOCHA!
Dodaj komentarz